Liczba odwiedzin
Blog > Komentarze do wpisu
Plotkarze

Znów mnie nie było czas jakiś... Pokićkało mi się to życie, muszę przyznać, że w wielu dziedzinach nie spodziewałem się takiego obrotu spraw... Ale powoli wychodzę na prostą, mam nadzieję że dopisze ten najważniejszy czynnik, bez którego nie układają się pozostałe i będzie git. To znaczy będąc w Anglii powinienem raczej powiedzieć cool. Tak się czasem zastanawiam, jakie różnice kulturowe powodują to, że nam w Anglii jest tak ciężko? Że nie potrafimy się zgrać z tubylcami? Że wiecznie nam jest źle? Czasem wychodzi mi, że inaczej pojmujemy samodzielność i niezależność. Ciezkie to i troche boli . Na dodatek wydaje mi sie ze Anglicy sa dosc gadatliwi , a moze nawet  az za bardzo.Anglicy to plotkarze - często sie słyszy i jest w tym sporo racji. Jednak sposób, w jaki się tu plotkuje, odstaje nieco od tego co znamy z nieco innych realiów. Zgadza się, pani Jones, która chwilę wcześniej mizdrzyła się do pani Smith, pięć minut później podczas przerwy na papierosa dokumentnie obrobi jej tyłek. Podejrzewam, że to bardziej natura kobiety niz Angielki... Tyle że z tego zupełnie nic nie wynika. jakoś nie słyszałem, aby podobne plotki wpłynęły znacząco na życie towarzyskie. Jeśli pani Jones woli kobiety, to mimo ze pani Smith zrobiła sobie z tego niezłe używanie, przy najbliższej okazji zaprosi ją z przyjaciółką.
Mimo ze nie cierpię plotek, ten angielski system podoba mi się o tyle bardziej, że - mimo iż bardziej dwulicowy - nie powoduje takich strat jak znana nam plotka oparta na zawiści, zazdrości i podgryzaniu. Pewne rzeczy, zwłaszcza wszelakie odmienności, zawsze budziły ciekawość i były obiektem dyskusji. Podobnie było, jak jednemu z moich kolegów, Anglikowi, umierała zona. Wszyscy o tym wiedzieli, mówiło się o tym sporo ale... Sydney nigdy nie odczuł, że jest obiektem zainteresowania. A gdy już było po wszystkim, nikt nie narzucał się z kondolencjami, zostało to przyjęte jak najbardziej naturalnie. Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że prawie równolegle coś podobnego odbywało się w polskim środowisku, w gronie bardzo bliskich mi osób. Nie wiem, ile lat jesteśmy za Murzynami ale za Anglikami - sporo...

 

 

wtorek, 07 września 2010, robertlondyn

Komentarze
Gość: , public14559.xdsl.centertel.pl
2010/09/09 20:08:45
Dobrze,że jesteś Robercie.Zdarza się,że życie jak to powiedziałeś trochę się pokićka,ale dopuki cżłowiek żyje może zacząć w każdej chwili od nowa naprawiać krzywe śćieżki. Z pomocą Bożą oczywiście nie ma rzeczy niemożliwych.Plotkarstwo to straszna wada.Już w LIście Swiętego Jakuba jest napisane roz.3 Grzechy języka..................... .Ktoś kiedyś powiedział "zbrodnia doskonała zabić słowami nie ruszająć ciała.Dlatego lepiej być z daleka od plotek i jest sie wtedy zdrowszy